samotność ...
boli , c'nie ? Nie nawidze tych chwil kiedy wszystko rozpierdala mnie od srodka i chciałabym tylko jebnąć z całej siły głowa w mur , to uczucie , kiedy czuje, że wszystko zjebałam, bo byłam zbyt zuchwała i ambitna ....... przecież ja nie chciałam żeby tak było ............ ;x . Zauważyłam, że kiedy wszystko się zajebiście układa przez jakiś 1 tydzień , to potrafię wszystko zepsuć i odczuwać urazy przez następne kilka miesięcy .... czuje że zaraz wybuchnę .... ale nie mam siły, jestem zbyt słaba. TAK, JESTEM CHOLERNIE SŁABA. Mam czasem ochotę żeby wyjść wieczorem do rodziców i do tego zakłamanego świata i wywrzeszczeć ''tak kurwa jestem słaba i nie zmienicie tego!'' i pociąć się na ich oczach , żeby widzieli jak krew spływa po mnie , tak samo jak moje łzy po policzkach . Ja juz nie wyrabiam , nie wiem co ze sobą zrobić. Chciałabym mieć taką osobę przy której mogłabym się wyryczeć i powiedzieć o swoich emocjach , o całych frustracjach tkwiących we mnie. Chciałabym mówić wprost co mi dolega i żeby ta osoba ufała mi tak bardzo żeby sama mi też o tym mówiła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz